Święto przodków 2007 Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
09.11.2007.

W piątek – 26 listopada i w sobotę – 27 listopada odbyło się pierwsze święto organizowane przez nasze Stowarzyszenie:

Święto Przodków, Święto Przemijania. 

swieto_przodkow

„Przyszłyśmy tu, aby się spotkać z nocą.
Noc pachnie deszczem, który na krótko przestał padać,
Podarował nam kilka godzin pomiędzy ulewą a burzą,
Wąski przesmyk, abyśmy nim w noc przeszły.
Siedzimy na mokrej ziemi, za ręce się trzymamy.
Babki, prababki, duchy przodkiń do kręgu,
Do bliskości wołamy, wołamy..."
Anija Miłuńska

Kobiety, mężczyźni i dzieci. Razem usiedliśmy w kręgu. Na ołtarzu – kwiaty, owoce i świece, zdjęcia przodków. Mak i miód dla tych, którzy odeszli...

Behata Frankowska rozpoczęła opowieścią o swojej Babci, przywołała czas dzieciństwa i prawdziwych historii o naszych Przodkiniach i Przodkach. Posypały się wspomnienia wesołe i śmieszne, wzruszające i smutne, o życiu zwyczajnym i niezwyczajnych zbiegach okoliczności. Czas biegł, a z nim coraz to nowi Przodkowie zasiadali w kręgu. Oglądaliśmy fotografie. Słuchaliśmy opowieści nielaurkowych, żywych – z krwi i kości.
Zosia Bartoszewicz improwizując wyśpiewała intencje naszego spotkania a Anija Miłuńska opowiedziała o swojej Babci Franciszce i jej pomocy – o tym, jak przeszłość można leczyć tym, co obecne - tym, co wydarza się właśnie teraz, że czasem wystarczy tylko dać się poprowadzić.
Było nam, tak sobie myślę, spokojnie i wesoło, miękko i refleksyjnie. Ciepła herbata i taniec ze świecami dopełniły wieczoru, i... trzeba było iść do domów. Dzieci, które pięknie uczestniczyły w pierwszej części spotkania, były już zmęczone.

Drugiego dnia Święta Przodków, Święta Przemijania zawołaliśmy nasze Babcie, Prababcie, Dziadków i Pradziadków, żeby to oni nas poprowadzili. W piątek my paliliśmy dla nich świece, a w sobotę chcieliśmy posłuchać ich mądrości.
Katina Kowalak zrobiła dla nas wizualizację i zaśpiewała piękną Pieśń Miłości. Przodkowie stanęli za naszymi plecami. Niektórzy z nas bali się spotkania... niektórzy mile byli zaskoczeni...
Każda osoba dostała od Przodków przekaz, były to słowa miłości i pokoju, były o dbaniu o siebie, o patrzeniu w oczy... Dzieliliśmy się mądrością naszych Babć i Dziadków, jedna rundka w kręgu, potem druga...

A wtedy przyszła pora ucztowania, wspólnego, wesołego. Rozmów przy kulebiakach i makowcu – Kalina Górka uraczyła nas smakołykami. I choć niezaplanowane – zaraz potem były tańce przy graniu na bębnach i wspólnym śpiewaniu. Zbyszek Miłuński i Jasiu Żelazek przygrywali, Zosia Bartoszewicz zaśpiewała, a potem śpiewali już wszyscy. Do tańca poderwała nas Natalia Miłuńska, długo nie trzeba było prosić nikogo.

Życzę nam wszystkim takich Świąt Przemijania. Gdzie tak naturalnie dorośli i dzieci spotykają się z Przodkami, a historie, które trudno opowiadać - przeplatane są wybuchami wesołości, gdzie tak jak w życiu – spotyka się wszystko.

A ja tam byłam. Makowiec jadłam i miód pyszny z Przodkami piłam...

Monika Żelazek.

W goscinne progi Galerii „Luksfera” zaprosiły nas
Magdalena Przeździak - Betlej i Katarzyna Żebrowska.
Serdecznie dziękujemy.


Zacytuj artykuł

Skomentuj
Napisz komentarz
Imię:
Tytuł komentarza:
Treść komentarza:

Ochrona:* Code
Wyślij