Po święcie Majowej Bogini Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
08.06.2011.

Czas dojrzewa...

Rzekłabyś, że nic wielkiego.Powiesz, że - ot spotkanie...

Ale całkiem niedawno na naszej ziemi zawirował niezwykły taniec.

Spotkała się Bogini Matka z Córką Boginią. Demeter długo czekała na Persefonę, Persefona wędrowała i śniła spotkanie.. Czy widziałaś kiedy tak czułe, delikatne spoglądanie, w oczy, w siebie spoglądanie.. Jest czas wiosny, czas odrodzenia. Persefona, z którą wędrujemy, moc przemijania, odradza się z Ciemności, powraca jako biała Bogini Nowego Życia, powraca. Wspólnie celebrowaliśmy ten moment. Zagraliśmy pieśń do Bogini. Posłuchaliśmy o czym jest nasze Święto, czym jest wydarzenie spotkania matki i córki dla nas wszystkich. Co się takiego zmienia, co przemienia, jeśli Demeter wychodzi na spotkanie Persefony. Jeśli ją obejmuje i uczy życia, jesli za nią staje i pokazuje sobą, czym jest umieranie i odradzanie. Matka i Córka, te z krwi i kości, żywe kobiety, stanęły zatem przed sobą, poczuły co je łączy. Piękna to była chwila, dla nich samych i dla nas, którzy mieliśmy okazję celebrować Święto.

spotkanie.jpg

 

 

 

 

 

 

Behata i Małgosia, matka i córka reprezentowały dla nas wszystkich dwie boginie, Demeter i Persefonę. Przeszły przez bramy i spotkały się w centrum, na ziemi, na prawdziwej ziemi:) Poczułem wzruszenie.. - ktoś powiedział - kiedy Demeter przekazała swojej córce nić życia.. Tą, którą dostała od Bogini, od Wielkiej Matki. Matka zaśpiewała dla córki: "Urodziłam cię, abyś żyła, urodziłam cię, abyś umierała.." Córka matce odpowiedziała, zatańczyła, zatańczyła Biała Bogini.. aż wianek zgubiła, zgubiła. Przestała być maleńką dziewczynką, dzieckiem.. Stała się tą, która doświadczyła już przemijania, od matki się go uczyła.

Płynie Matka Czerwona,

Płynie Matka Czerwona.

Płynie wziąć cię w ramiona,

Płynie wziąć mnie w ramiona.

Jesteś moją córeczką,

Jestem twoją córeczką.

Jesteś malutką rzeczką,

Jestem malutką rzeczką.  

Teraz zebrane Matki i Córki utworzyły dwa węże: jeden czerwony, drugi biały. Pierwszym płynęły matki, drugim młode kobiety i dziewczynki. Zatańczyły, zaśpiewały.. Spotkały się..dotknęły.. Tak urzeczywistniło się połączenie, na macalnie :) Tak ciałem stała się opowieść.. Powróciła Podwójna Bogini.. Przywitaliśmy Ją pieśnią i tańcem: 

O Bogini, Matko Córki

Teraz Cię witamy!

By odradzać, powróciłaś.

Już zostaniesz z nami.

O Bogini! Córko Matki

Teraz Cię witamy!

Odrodzona, powróciłaś.

Już zostaniesz z nami.

podwojny_waz.jpg podwojny_waz1.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przyszedł następny uroczysty moment.. Dwie kobiety - Karolina i Beata poprosiły Boginię o opiekę nad swoimi Synkami, stanęły przy Żywej z Matek i Córek Bogini i zaśpiewały..  

Jesteś moim Syneczkiem,

Jesteś malutkim Drzewkiem,

Płynie Matka Czerwona,

Płynie wziąć cię w ramiona.

Jesteś moim kochaniem,

Ciało naszym spotkaniem,

Prosto z mojego łona..

Jesteś mi przeznaczony!  

Teraz krótka przerwa, dzieci rozdawały pieczone przez siebie ptaszkowe ciasteczka.. 

ptaszki_leca.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nasze babcie i nasi dziadowie Słowianie wiosną zwykli obchodzić pola korowodami i śpiewem modlić się do Żywiołów, do Przodków o obfitość, dobre plony. Nawiązując do tej tradycji utworzyliśmy korowód i wyruszyliśmy z podwórka.. Prowadziła nas Pani Demeter.. Na samym początku uhonorowaliśmy nasze korzenie, tych, którzy byli przed nami, podziękowaliśmy. W górę pofrunęły ciastka-ptaszki, w górę - tak jak rosną rośliny - na dobrą wróżbę. Z centrum wyruszyliśmy do Wody, tam popłynęło pieśnią "dziękuję" - za dar życia, dar pojenia, oczyszczania.. Zaśpiewaliśmy dla Niej i dla wszystkich Wodnych Istot. Aby się życie rozwijało i rosło.. Podziękowaliśmy Roślinom.. już w ogródku. Modliliśmy się, aby nie były chore. Dziękowaliśmy Ziemi. Poszliśmy także pod lipę, dziękować Powietrzu za dar oddechu, i zaśpiewaliśmy. Ogień zapaliła Małgosia. Gdy płonął Behata życzyła Małgosi Ognia w brzuchu, w głowie i w joni. Podziękowaliśmy życiodajnej mocy Ognia, która daje śmierć temu, co już nam nie służy. A potem były życzenia dla Persefony - dla Małgosi, naszej Margolki. I prezenty, niektóre białe, niektóre czerwone :)

prezenty.jpg

 gramy.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na zakończenie ceremonii Jacek zagrał na bębnach, dołączyli inni mężczyźni. Zaczęły się tańce, hulanki, wesołe biesiadowanie przy pięknej wspólnie przygotowanej uczcie. Było wielobarwnie, wzruszająco, z serca radośnie. Dzieci wiele, wiele miłych gości.. Wszystko, co opisałam działo się w ogrodzie.. Pięknym domostwie Aniji i Zbyszka Miłuńskich. Dziękujemy Gościom za przybycie, dziękujemy. 


Zacytuj artykuł

Skomentuj
Napisz komentarz
Imię:
Tytuł komentarza:
Treść komentarza:

Ochrona:* Code
Wyślij