|
10 i 20 stycznia 2005 odbyły się dwa niezwykłe spotkania z Marią Bullock. Maria opowiadała o mocy porodu, której doświadczyła. O zaufaniu do siebie, swojej intuicji i ciała, o kontakcie z ziemią, która daje siłę.
Maria pasjonuje się tańcem. Jest mamą Kajetana (9 lat) i Naji (4 lata). Mieszka na wyspie Orcas w stanie Waszyngton, gdzie razem z mężem prowadzi gospodarstwo ekologiczne. Razem dużo podróżują (szczególnie do Ameryki Środkowej i na Hawaje).Maria chciała podzielić się z kobietami swoją historią, doświadczeniem dwóch domowych porodów. Kiedy rodzilam pierwsze dziecko, Kajetana, miałam wielkie zaufanie do mojego ciała, że ono wie, co robić. Byłam bardziej obserwatorką, patrzyłam co robi moje ciało i podążałam za nim.
Kiedy rodziłam Naję, wiedziałam już więcej o rodzeniu. To pozwoliło mi aktywnie włączyć się w poród. Rodziłam w wodzie (to bliski mi żywioł) i w ostatniej fazie porodu oddychałam nad wodą. Od mojego oddechu po wodzie rozchodziły się kręgi i czułam, jak z każdym oddechem moje ciało, moja joni otwiera się coraz bardziej. To było jak krąg ognia, miałam poczucie, że moim oddechem mogę sterować porodem, zwalniać i przyspieszać otwarcie. Czułam jak kieruję energią, to było niezwykłe doświadczenie.
Maria opowiedziała także o różnych pomysłach, które wciela w życie wychowując dzieci. Najważniejsze z nich to wychowanie bez pieluch i język migowy. Córeczkę Naję od urodzenia wychowywała bez pieluch. Podjęłam taką decyzję, bo chciałam spróbować nauczyć moją córkę słuchania komunikatów ciała. Zakładając dzieciom pieluchy uczymy je, żeby ignorowały swoje ciała. Naya za pomocą ruchów ciała i popiskiwania już jako noworodek zaczęła mi komunikować, czego potrzebuje. To było niezykłe. Także dzięki wysadzaniu szybko wzmocniło się jej małe ciałko, było sprężyste i zdrowe. Jako malutkie dziecko Naya posługiwała się językiem migowym. Od 6 miesiąca życia mogła komunikować rączkami to, czego potrzebuje.
Dla wielu kobiet, które przyszły na spotkanie najważniejszy był pozytywny przekaz Marii, jej kontakt z instynktem, brak lęku i zaufanie do ciała. Dla wielu kobiet, które były na tych spotkaniach, opowieść Marii stała się inspiracją i powodem, dla którego zdecydowały się na poród naturalny, zaczęły szukać możliwości rodzenia w domu.
Zacytuj artykuł
|