W rytmie Ziemi Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
23.05.2008.

Anija Miłuńska

Uczę się, jak nim żyć. Cierpliwie nasłuchuję, pod podszewkę rzeczy zaglądam, pod skórę własną włażę, pod to, co jawne, namacalne, uchwytne. Choć nie-jawny, to stale obecny, w samym sercu życia, w jego najtajniejszym rdzeniu. Wdech i wydech, zwija się spirala i rozwija, zwija i rozwija, rytmem życia pulsuje... Obecność. To ona jest kluczem. W byciu obecną, przytomną życiu, które nieprzerwanie przeze mnie przepływa odnajduję rytm, co starszy od tego kruchego ciała, a jednak tylko w nim uchwytny, namacalnie, dotykalnie obecny. Rytm życia, które bezustannie umiera, a umierając – odradza na nowo. Z siebie samego, ze swego najtajniejszego wnętrza, z tajemnicy, która nieustannie życiem pulsuje, wdech i wydech, wdech i wydech...



Czytaj całość