Moja baśń _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
poniedzia³ek, 29 marzec 2010
There are no translations available


Oddycham.. Biorę sobie do brzucha tak za nic - powietrze. Za to, że jestem, że sobie wędruję. Oddycham, bo mnie kocha powietrze.. Wdech i wydech, biorę i daję.. tego mnie dzisiaj uczy wiatr.
Biorę od Matki. Od Matki Ziemi, od Matki Ognia, od Matki Powietrze.. Nie zapominam o ukochanej Matce Wodzie, i o Matce Przestrzeni. Niedawno zupełnie ją poznałam..

Pierwszego dnia spotkaÅ‚am setki pajÄ™czyn rozpiÄ™tych na trawach. Jak setki piÄ™knych Å‚apaczy snów. ObÅ‚oczki wzorów pomiÄ™dzy trawami, zioÅ‚ami, pomiÄ™dzy ziemiÄ… a niebem. Na nich nanizane pereÅ‚ki rosy. Åšwiat plecie nowe wzory. Ten poranek jak zupeÅ‚nie nowa dla mnie era..

Drugiego dnia prowadzona oddechem natknęłam się na gąsienicę. Puchata kluseczka brązowa jak oczy sarny. Zatrzymałam się, spojrzałam.
JesteÅ› Å›liczna – powiedziaÅ‚am – Malutka jak różowe niemowlÄ™. Zagarnęłam jÄ… z drogi na trawÄ™.
Za chwilÄ™ przejechaÅ‚ samochód.

Uratowałaś jej życie - usłyszałam.
Oooo... Przez moje ciaÅ‚o przepÅ‚ynęła fala gorÄ…ca. Znam takÄ… bajkÄ™ – pomyÅ›laÅ‚am. I gdy tylko zrozumiaÅ‚am, że mogÄ™ poprosić – poprosiÅ‚am o to, czego najbardziej pragnÄ™.

Kiedyś, zupełnie niedawno, ze smutkiem odchodziłam od ekranu.
Szkoda, że ja nie żyjÄ™ w bajce.. - myÅ›laÅ‚am – jest to moje ogromne pragnienie..

A teraz dziÄ™kujÄ™. DziÄ™kujÄ™. WÅ‚aÅ›nie żyjÄ™ w piÄ™knej, prawdziwej baÅ›ni. Gdy tylko pozwalam nogom nieść mnie tam, gdzie niosÄ…. Gdy otwieram oczy i uszy, gdy zatrzymujÄ™ siÄ™, sÅ‚ucham, patrzÄ™, i gdy szanujÄ™ uczucia i pragnienia, myÅ›li i bezmyÅ›lenie mojej Dziewczynki. Tej, która mieszka we mnie. Kiedy pozwalam jej być. Kiedy mnie prowadzi. Å»yjÄ™ w piÄ™knej baÅ›ni..

Kilka kroków dalej Dziewczynka spotkaÅ‚a żabÄ™. Ta byÅ‚a bardzo stara. Stara, gruba, rosochata i powolna. MiaÅ‚a ciężki brzuch i nie skakaÅ‚a jak mÅ‚oda. Z trudnoÅ›ciÄ… kroczyÅ‚a jak dostojny żóÅ‚w. ByÅ‚a koloru ziemi. MiaÅ‚a wielkie oczy i rozchylone nozdrza. Wilgotne.
To ty też pÅ‚aczesz – pomyÅ›laÅ‚a dziewczynka, która poczuÅ‚a jak bardzo już jest wzruszona tym, co dokoÅ‚a.. TrawÄ…. ZiemiÄ…. SÅ‚oÅ„cem. Bujaniem zióÅ‚ i wszystkimi piÄ™knymi kwiatkami, których nazw nie znaÅ‚a.
Chciała uratować żabę. Znała drogi we wsi i wiedziała o samochodach niebezpiecznych dla małych zwierząt.
Ale żaba była zbyt duża. Zbyt stara. Jej poruszający się brzuch budził lęk.
Już wiem – pomyÅ›laÅ‚a dziewczynka – bojÄ™ siÄ™ jej dotknąć, ale wezmÄ™ liść!
Ale żaba nie chciała na niego wejść. Specjalnie go ominęła. Spojrzała tylko, trąciła lekko liść i odeszła.
Dziewczynka nie dawaÅ‚a za wygranÄ…, pytaÅ‚a, ale żaba nie mówiÅ‚a nic. Tylko otwieraÅ‚a pyszczek jakby chciaÅ‚a powiedzieć: Nie mogÄ™, nie mogÄ™, nie mam już siÅ‚.. powiedziaÅ‚am już byt wiele. Nie mam siÅ‚.

I tak odeszła, z wysiłku przystając co chwilę.

A dziewczynka nie mogła się uspokoić, zawracała do żaby po kilka razy nie mogąc pogodzić się z tym, że żaba, że stara żaba, że ona odchodzi..
Długo za nią patrzyła..

Ilekroć przystanÄ™, zatrzymam siÄ™, wezmÄ™ głęboki oddech, i dam siÄ™ poprowadzić dziecku - zaskrzypiÄ… drzwi. Takie niewielkie drewniane, nieco obtÅ‚uczone. SÄ… na niebie wÅ›ród Gwiazd i nie ma tam żadnego ogrodzenia. Jest ciemnogranatowo i cicho.

Drzwi zaskrzypią, oczy łypną, stanie czas,
i Świat Baśni się otworzy, wieczny las..
Zawiruje gwiezdny piasek pod stopami,
I przemówi to, co żywe miÄ™dzy nami..

Monika Żelazek


Quote this article on your site

Comments (2)
1. 29-03-2010 22:33
:)
Ciepło i spokojnie jest mi
Written by Jacek (Guest)
2. 25-12-2010 09:01
:)
Piękne!
Written by tkane (Guest)
Write Comment
Name:
Title:
Comment:

Code:* Code
Send