Mało, ale dużo _CMN_PDF_ALT Print _CMN_EMAIL_ALT
¶roda, 17 listopad 2010
There are no translations available

Relacja z wyprawy na pustyniÄ™

Anija MiÅ‚uÅ„ska 

Na poczÄ…tku listopada 2010 grupa wÄ™drowców udaÅ‚a siÄ™ na pustyniÄ™. Przez kilka dni wÄ™drowali razem z karawanÄ…, a potem zatrzymali siÄ™, żeby odbyć Vision Quest - medytować z ważnymi dla siebie pytaniami i czerpać inspiracjÄ™ z mocy i spokoju pustyni. Podróż duchowÄ… prowadzili Anija i Zbyszek MiÅ‚uÅ„scy, a karawanÄ™ - niezwykli Beduini oraz biuro podróży Aslema Tours. 

 „MaÅ‚o, ale dużo” – to zdanie sÅ‚yszaÅ‚am na pustyni każdego dnia. Z ust naszego beduiÅ„skiego kucharza i bynajmniej nie byÅ‚a to sugestia, aby nakÅ‚adać sobie maÅ‚e porcje wizualizujÄ…c je jako duże. Karmieni byliÅ›my obficie i zawsze byÅ‚a propozycja dokÅ‚adki, przy której jedni z nas zaznaczali, że „maÅ‚o”, inni zaÅ›, że „dużo”, co tÅ‚umaczy, skÄ…d kucharz znaÅ‚ te polskie sÅ‚owa, podobnie jak „pyszne”, którego nasÅ‚uchaÅ‚ siÄ™ zasÅ‚użenie od wszystkich grup, które byÅ‚y tu już przed nami. Co owocowaÅ‚o takimi smakowitymi powiedzonkami, jak „pyszna Sahara!”, które miaÅ‚y być wyrazem zrozumienia i aprobaty dla zachwytu w naszych oczach, które z każdym dniem robiÅ‚y siÄ™ coraz bardziej okrÄ…gÅ‚e i bÅ‚yszczÄ…ce, choć zapiaszczone nieco. Tylkoto tajemnicze  „ale” łączÄ…ce „maÅ‚e” z „dużym” w połączeniu z jakimÅ› przekonaniem, które brzmiaÅ‚o w gÅ‚osie Mohameda, że oto dzieli siÄ™ z nami najgłębszÄ… prawdÄ… pustyni – wÅ‚aÅ›nie ono nie pozwalaÅ‚o o sobie zapomnieć.

karawana-z-daleka.jpg

No tak, to zadziwiajÄ…ce, jak maÅ‚o wody wystarcza nam tutaj, nam, przyzwyczajonym, aby przelewać hektolitry każdego dnia … hm, któż by siÄ™ tego spodziewaÅ‚! Można myć swój kubek i talerz w piasku, w sumie czyÅ›ciejszy on od wody, jaka pÅ‚ynie znaszych kranów w wielkim mieÅ›cie. To zadziwiajÄ…ce, a wÅ‚aÅ›ciwie zupeÅ‚nie oczywiste, jak maÅ‚o rzeczy potrzebujÄ… nasi gospodarze na pustyni, bardzo szybko orientujemy siÄ™, żeÅ›my  za dużo bambetli ze sobÄ… tu przytargali, na pewno nastÄ™pnym razem bÄ™dzie mniejszy plecak. NastÄ™pnym? Nikomu, kto raz pustyniÄ… wÄ™drowaÅ‚, nawet w gÅ‚owie siÄ™ nie mieÅ›ci, że mógÅ‚by tu nie wrócić, a poza tym, to w ogóle gÅ‚owa coraz lżejsza, z każdym dniem bardziej pusta, co siÄ™ myÅ›l jaka trudna lub inna emocja w niej zagnieździ, to wiatr wnet przewieje … Im mniej w gÅ‚owie myÅ›li, tym wiÄ™ksza przestrzeÅ„ siÄ™ otwiera, a wiÄ™c to o to chodziÅ‚o!  „MaÅ‚o, ale dużo”. Dużo, niewypowiedzianie dużo, dziÄ™ki temu, że maÅ‚o.pustyniakarawanzbliska.jpg

 No i ta bÅ‚oga pewność, że ziemia jest okrÄ…gÅ‚a – wystarczy siÄ™ tylko rozejrzeć -  ziemia okrÄ…gÅ‚a, a przestrzeÅ„ bez-kresna. Ta, wokóÅ‚ ciebie i ta w tobie, przecież to jedna przestrzeÅ„, jedna, nie dwie! PrzeciwieÅ„stwa? Kto wpadÅ‚ na pomysÅ‚ tak dziwny, żeby przeciwieÅ„stwami Å›wiat opisywać? Bariera kulturowa? Jaka tam bariera, przecież razem wÄ™drujemy przez tÄ™ pysznÄ… SaharÄ™, jedno plemiÄ™, przecież tylko tak można tu przetrwać. MaÅ‚o tu sÅ‚ów potrzeba, aby wszystko, naprawdÄ™ wszystko, co ważne zrozumieć. Wiatr, ciepÅ‚y wiatr, ten sam dla wszystkich, tak samo każdego na wskroÅ› przewiewa, piaskiem w każdÄ… szczelinÄ™ siÄ™ wciska, wyjÄ…tków żadnych nie czyni. Ziemia, każdemu równie przychylna, miÄ™kka, matczyna, jakby wieloma, nieskoÅ„czenie wieloma piersiami zaokrÄ…glona, ach, już rozumiem, dlaczego Artemida z Efezu ma tyle piersi!

zajecia-na-pustyni.jpg

WielopierÅ›na Bogini – taka wÅ‚aÅ›nie jawi siÄ™ tutaj ziemia, bez wÄ…tpienia Matka. Niestrudzona w dawaniu życia, niech no tylko parÄ™ kropel deszczu, a już ktoÅ› listkiem zielonym spod piasku siebie samego wydobywa, do sÅ‚oÅ„ca siÄ™ garnie, do życia. Choćby na chwilÄ™, choćby na jednÄ…, ach, jaka to bezcenna możliwość – zaistnieć! Przecież nie ma żadnej pewnoÅ›ci, że listkowi uda siÄ™ rozrosnąć krzaczkiem, a nawet miniaturowym drzewkiem, jakie tu i ówdzie rosnÄ… sobie, szczęśliwe, że jeszcze nie zamieniÅ‚y siÄ™ w chrust, jakim Beduini rozpalÄ… ognisko. Trzeba umieć docenić tÄ™ możliwość, być może jedynÄ…, przecież wiatr ma tu niewyczerpane zasoby piasku, aby zasypywać nim, co siÄ™ tylko da, cóż tam dla niego taka zielona chudzina!

w kregu na pustyni.jpg

Tak, wiatr i piasek, to one tu królujÄ…. MiÄ™ciutki piasek, jak nigdzie indziej delikatny, malusieÅ„kie każde ziarenko, ale jak dużo, jak strasznie dużo tych ziarenek! „MaÅ‚o, ale dużo”. Ach, a wiÄ™c to jest tajemnica pustyni! To tutaj możesz spotkać siÄ™ twarzÄ… w twarz z mocÄ… przemijania, od której nie ma nic na tym Å›wiecie mocniejszego. ZadziwiajÄ…ce, jaka Å‚agodna ta twarz, jaka delikatna, jak ten piasek … nie budzi wcale lÄ™ku, tylko jakÄ…Å› … ulgÄ™? Tak, ulgÄ™ i spokój, że nie ma o co siÄ™ tak szarpać w tym życiu, skoro wiatr i tak wszystko przysypie kiedyÅ› piaskiem. Przecież tutaj huczaÅ‚o kiedyÅ› potężne morze, po którym tylko ten piasek pozostaÅ‚, przecież nie ma co siÄ™ wygÅ‚upiać, że uda ci siÄ™ to, co morzu wielkiemu siÄ™ nie udaÅ‚o.  Ulga, wielka ulga, że możesz tak lekko, tak miÄ™kko już wÄ™drować, tam, gdzie ciÄ™ prowadzÄ…. Wystarczy tylko zaufać, że ten, kto prowadzi tÄ™ karawanÄ™ zna drogÄ™ i jest ci życzliwy. No bo wÅ‚aÅ›ciwie to dlaczego miaÅ‚by nie być? Jak okiem siÄ™gnąć – nie widać powodu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Quote this article on your site

Be first to comment this article
Write Comment
Name:
Title:
Comment:

Code:* Code
Send